W kraju kwitnącej wiśni

Pamiętacie mój wcześniejszy post Szafa – okno na świat 🙂? Chciałbym zacytować jeden komentarz znajdujący się pod tym wpisem:
Moja podróż życia to była wyprawa do Japonii i nie mam pojęcia jak mogłabym się zdecydować na jeden konkretny widok. Zresztą jak oglądam fotografie z wyprawy to zawsze płacze więc lepiej dla mnie, żebym nie miała takiego okna na co dzień.

Nie chcemy przecież nikogo martwić naszymi szafami 🙂 Specjalnie dla Pani Zosi miałbym jeszcze alternatywę, która mam nadzieję przypadnie do gustu.

Zamiast zdjęcia można wprowadzić symboliczny znak, motyw danego kraju. Tak ja na zdjęciu poniżej: Japonia – Kraj Kwitnącej Wiśni 🙂

Czy macie jakieś inne pomysły na charakterystyczne fronty w zabudowie? Hmm.. może zacznę…
Francja – winna latorośl…
Rosja – matrioszki…
USA – duże żółte M (McDonald)!?
Chyba już na tym poprzestanę 😉 Musicie jednak przyznać, że to mogłoby wyglądać ciekawie 🙂

19 odpowiedzi do "W kraju kwitnącej wiśni"

Zosia mówi: 9 marca 2011, o 02:22

Panie Krzysztofie, jaka to miła niespodzianka taka szafa. Muszę pokazać ją mężowi może da się namówic na takie wspomnienie :)

Iza mówi: 9 marca 2011, o 03:41

Bardzo fajna szafa, zdecydowanie mogłabym mieć podobną u siebie w mieszkaniu ;)

Tomasz mówi: 9 marca 2011, o 04:20

Zgadzam się z Tobą , piękne fronty :) ta świeżość bieli i subtelne gałązki z kwiatostanem wiśni znakomicie oddają charakter japońskiego wzornictwa.

Basika mówi: 9 marca 2011, o 05:33

Jestem zachwycona.
Myślałam że dla miłośników Szwajcarii można by zaproponować fronty ze zdjęciem sera :)

Bartek mówi: 10 marca 2011, o 11:00

ciekawy ten motyw na szafie.

Dodam swoje typy:

Czechy - piwko :-)
Włochy - makaron ? :-)
Hiszpania - byk
Rosja - Putin :-)

Bartek mówi: 10 marca 2011, o 11:06

A Polska?


Moja propozycja:

na jednym froncie - dziurawa droga

na drugim - wyświetlacz z cenami benzyny

na trzecim - pytanie: na co Państwo przeznaczyło połowę tego co zapłaciłeś/aś na stacji paliw?

czwarty front - uśmiechnięte twarze urzędników i członków zarządów spółek skarbu państwa

Marcel mówi: 10 marca 2011, o 12:05

No to pojechałeś Bartek :) Ale nie da się z tym nie zgodzić.
Ja bym dodał jeszcze do listy krajów np. Rumunia - mamałyga :)

Hanka mówi: 10 marca 2011, o 03:06

A mnie ciekawi czy całe mieszkanie jest utrzymane w takim klimacie? Byłoby fajnie :)

ewel mówi: 10 marca 2011, o 04:29

Bartuś, jakbym mogła przyznawać nagrody za kreatywność, bez wątpienia byś zwyciężył ;)) motyw z Polską najlepszy ;)) Panie Krzysztofie może dla Bartka jakiś kuponik zniżkowy na zabudowy ;) drugi dla mnie za polecenie ;)

Filip mówi: 10 marca 2011, o 07:11

Tym razem przeszliście sami siebie :) Ta szafa to rewelacja!!!!! Na prawdę miałbym ochotę na taką zabudowę u siebie w mieszkaniu. To coś zupełnie innego. Również te ciemne ramki idealnie pasują.

Esti mówi: 10 marca 2011, o 07:16

Bardzo ładna ta szafa. Robi szalenie przyjemne wrażenie. Mogłabym taka sobie sprawic :)
Co do pomysłów na skojarzenia, to mi sie podoba kierunek kulinarny, np. Francja bagietki i sery, albo Włochy pizza, makarony i wino...

Bartek mówi: 10 marca 2011, o 07:36

ewel, świetna propozycja.

Moja propozycja brzmi: 50% zniżki dla mnie i 49% dla ewel.
Ok? :-)

Sławek mówi: 10 marca 2011, o 07:47

Fajnie wygląda to dzięki tym małym szafeczka nad drzwiami, to dodaje klimatu :)

Lidia mówi: 11 marca 2011, o 09:55

mnie urzekła od pierwszego wejrzenia... naprawdę pomysłowa, sama pokusiłabym się na takie cudo

Marek mówi: 11 marca 2011, o 10:35

A mnie się wydaje że to strasznie babska szafa i ja nie bardzo widzę ja u siebie w domu. Wydaje się straszliwie krucha, jeśli można się tak wyrazić o szafie.

Zosia mówi: 11 marca 2011, o 09:49

A ja dziś płaczę za moja Japonią, bo nie wiem co z moimi przyjaciółmi się dzieje i żadna szafa tu nie pomoże:(

Anita mówi: 12 marca 2011, o 10:46

W jakim sensie krucha, z powodu frontów szklanych???
Zresztą każdy może pokusić się na własny wymarzony wzór

Bartek mówi: 12 marca 2011, o 11:34

może to i piękny kraj ale niespokojny pod względem sejsmicznym.
nie chciałbym tam mieszkać.

Marek mówi: 12 marca 2011, o 08:26

Mówiąc o kruchości miałem na myśli wrażenie jakie robi ta szafa na mnie. Właściwie chodziło mi o to że wydaje sie delikatna jak japońskie parawany czy coś w tym klimacie.

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


9 − pięć =